lutego 01, 2026

Spełniam swoje marzenie o kolekcjonowaniu Myszek Maileg

Zakochałam się w tych słodkich myszkach już kilka lat temu. Jak jeszcze w Polsce były niezbyt znane. Odkryłam je wtedy przez przypadek szukając inspiracji o metodzie Montessori, gdy zaczynaliśmy z Maksem edukację domową. Od tego czasu śledziłam wszystkie nowości jakie pojawiały się na stronie producenta.

A teraz mam małą kolekcję w swoim domu. Spełniłam swoje marzenie. Najpierw kupiłam podróbkę na Temu (Szczerze nie warte swojej ceny, jakość wykończenia fatalna. Krzywe nogi, oczy i uśmiech). I to był mój błąd, a raczej nauczka, że czasem warto zainwestować w naprawdę dobry produkt.

Więc jak dotarły do mnie pierwsze oryginalne myszki MAILEG wiedziałam, że przepadłam.

Znajomi kolekcjonują ubrania, samochody, perfumy. 

A ja postawiłam na myszki, które dostaną w spadku moje dzieci, wnuki, a może i moje prawnuki.

Chodź cena jest wysoka, jak za tak małe myszki, to warto zainwestować choć w jedną dla swojego dziecka.

A dlaczego???

Już odpowiadam. Są produkowane ze świetnych materiałów. Przyjemne w dotyku, aż chce się nimi ciągle bawić, aby tylko trzymać je w ręku. Takie są milusie. Jakość wykończenia, nigdy nie spotkałam się z takim świetnym wykończeniem i tak dopracowanym każdym szczegółem. Jeżeli miałabym wybrać jedną myszkę to postawiłbym na Starszą Siostrę. Ta seria ma wszyte w łapce magnesy, co daje całą masę możliwości. Można dokupić metalowe akcesoria, które się świetnie trzymają w łapkach. A poza tym myszki są super wywarzone i stoją jak się je oprze o meble, czy ścianę. A najlepszym dowodem na to, że są idealnym prezentem dla dziecka jest to, że bawiły się nimi 4 dziewczynki w wieku 3, 4, 5 i 7 lat. Miały do wyboru całą masę zabawek, jednak większość czasu bawiły się właśnie tymi myszkami.








Mam dość wszech obecnego plastiku w codziennym życiu dzieci. Gdzie się obejrzysz, każda reklama prezentów dla dzieci, wszędzie plastik i mnóstwo kolorów. Ja jestem już tym przytłoczona. 

Dla niektórych myszki i akcesoria może są zbyt stonowane, ale dla mnie działają kojąco. Więc jeżeli szukasz prezentu dla swojego dziecka to polecam ci właśnie myszki.

Ale, ale zapomniałam dodać, że producent Maileg to nie tylko. znajdziecie jeszcze zajączki, króliczki i całą masę uroczych zwierzaczków. I do tego przepięknie zapakowanych, aż szkoda to wszystko rozpakowywać. 

Zaszalałam i dokupiłam jeszcze kilka myszek i akcesoriów, ale to już innym razem. gdyż zamierzam z Magdą zrobić przenośny domek dla naszych myszek.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © MY SIĘ W DOMU NIE NUDZIMY , Blogger