Nosidło to było moje marzenie, zaraz po chuście.
Gdy Magda była mała nie miałam problemu, żeby ją dobrze zamotać.
Więc na tamten okres chusta była idealna.
Teraz jest z niej straszna wiercipięta i nie daje rady jej porządnie dociągać.
Co odczuwam przy jej noszeniu.
Wybrałam model Nosidełko Multi Grow: Diamond Lavender, 100% bawełna, żakard
Przeszło z nami już wiele kilometrów.
Sprawdza się w terenie, ale najwięcej korzystam z niego w domu.
Magda jest dzieckiem, które ma ogromną potrzebę bycia blisko mnie.
Gdyby nie nosidło odpadły by mi ręce.
Jak tylko zaczyna się marudzenie i chodzenie za mną krok w krok wyciągam nosidło.
Szybko zapinam i Magda spokojna, a ja mam wolne ręce.
Moje przemyślenia?
Co do samego nosidła jest to model rosnący z dzieckiem. Zakres regulacji
jest spory. Można już wsadzić 3-4 miesięczne dziecko, o ile niema
żadnych przeciwwskazań. Aż do starszaka do 22 kg. Powiem wam, że
zdarzyło mi się kilka razy nosić Maksia jak miał 5 lat (prawie 19 kg) w nosidle
i dało radę. Czułam ciężar, ale mniejszy, niż bym trzymała go na rękach. Bo ten mój synuś to też taki maminek jest i też czasem lubi się popieścić jak jego młodsza siostra.
Trochę mi zajęło zanim odpowiednio ponaciągałam regulacje, żeby
dostosować do Magdy i do siebie. To nie jest tak, że włożysz dziecko,
zapniesz i już. Regulacja jest w kilku miejscach i trzeba ją wyczuć
(czyli ponosić dziecko na różnych poziomach), żeby wybrać ten
najwygodniejszy dla naszego dziecka. Ale teraz nie zamieniła bym go z
powrotem na chustę. Szybciej się "montuje". Nosiłam na kurtkę zimową i trzeba było się nagimnastykować, żeby samemu na plecach Magdę w kombinezonie zapiąć. Ale dałam radę i mogliśmy chodzić na spacery w takie miejsca, gdzie wózkiem nigdy byśmy nie przeszli.
Tak ma jeden minus i to jest często nie do przeskoczenia - Cena. Dlatego warto rozejrzeć się za używanymi, ale poczekać na promocję.
Po prosto nosidło to dla mnie wolność poruszania się z dzieckiem zawsze i wszędzie.
Tak ma jeden minus i to jest często nie do przeskoczenia - Cena. Dlatego warto rozejrzeć się za używanymi, ale poczekać na promocję.
Po prosto nosidło to dla mnie wolność poruszania się z dzieckiem zawsze i wszędzie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz