Gdy mieliśmy antenę podłączoną do telewizora oglądaliśmy każdy odcinek Rodzinki Treflików. Teraz staramy się ograniczyć dzieciom telewizję do minimum, ale pozostajemy fanami wszelkich gadżetów z tytułowymi bohaterami.
A więc dla Magdy mamy matę piankową i puzzle w jednym oraz lalkę Treflinkę, która sprawiła, że moje najmłodsze dziecko wywaliło poprzednią w kąt i non stop chodzi z tą jedną.
Piankowe puzzle u nas to ostatnio hit. Nie dość że ciepło w pupę gdy bawimy się na podłodze, to wczoraj były łódką z której moje dzieci łowiły "niby ryby", dziś są drogą dla wszelakich pojazdów, a jutro będą no właśnie czym. Mój syn ma 100 pomysłów na wszystko więc na pewno coś wymyśli.
Piankowe puzzle u nas to ostatnio hit. Nie dość że ciepło w pupę gdy bawimy się na podłodze, to wczoraj były łódką z której moje dzieci łowiły "niby ryby", dziś są drogą dla wszelakich pojazdów, a jutro będą no właśnie czym. Mój syn ma 100 pomysłów na wszystko więc na pewno coś wymyśli.
Dla Maksia i oczywiście nas mamy gry planszowe, które uwielbiamy i które sprawiają, że świetnie się razem bawimy. Są wiadomo wzloty i upadki zwłaszcza, gdy nasz syn przegra, ale ciągle się uczy, że fajnie jest gdy ktoś inny wygra i się cieszyć z nim.
Grzybobranie to chyba taka gra, która wciąga zawsze i wszędzie i w każdej wersji. My do niej często wracamy.
Zakupy wybrałam z myślą o zabawie w sklep.
Grzybobranie to chyba taka gra, która wciąga zawsze i wszędzie i w każdej wersji. My do niej często wracamy.
Zakupy wybrałam z myślą o zabawie w sklep.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz