grudnia 11, 2019

Zabawa pobudzająca wyobraźnię u dziecka

Nie wiedziałam, że za 30 groszy dziecko może się tak super bawić. Po raz trzeci Maksiu podszedł do mnie i pyta się "Co robimy mamo", a że musiałam ogarnąć pewną sprawę na komputerze więc trzeba było wykombinować coś co zajmie go na chwilę. No i się udało nawet na dłuższą chwilę. Już mija



45 minuta i syna jakby w domu nie było. Jestem w szoku bo zająć mojego syna na dłużej niż 5 minut i to w jednym miejscu graniczy z cudem. Temperament albo to, że mama w ciąży codziennie chodziła po 5 km minimum a przed porodem po 10 km dziennie.
Jesień sprzyja nudzie więc polecamy prosty sposób na zabawę.


Potrzebne będzie :
- marchewka obrana i pokrojona w kawałki wiadomo dlaczego,
- garnek najlepiej jak by zrobili z plastikowa obwolutką żeby nie hałasowały podczas upadku,
- pokrywka,
- łyżka u nas drewniana żeby mniej hałasowała.


No i zaczynamy zabawę, a raczej Maksiu zaczyna.
Była już zupa marchewkowa.
Liczenie marchewek.
Układanie wieży.
Oczywiście wrzucanie i wyrzucanie marchewki do gara.



Na koniec wszystko co wpadło pod rękę lądowało w garnku. Włącznie z pilotem, i moim telefonem przeszukałam całe mieszkanie w poszukiwaniu pilota jednak popełniłam błąd. Najpierw powinnam zapytać syna gdzie się zgubił pilot.

Fantazję to ma po mamie mam nadzieje ten mój syn. Bo tata fantazji nie ma żadnej. A te 30 groszy to koszt tej biednej marchewki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © MY SIĘ W DOMU NIE NUDZIMY , Blogger