Od
miesiąca używałam serum olejowego antyoksydacyjnego na twarzy.
Potrzebowałam przesuszoną skórę po lecie trochę odżywić. Słyszałam dużo
dobrego o naturalnych serum olejowym więc musiałam wypróbować. Choć na co dzień nie używam zbyt wielu kosmetyków to ten chętnie znalazł się w mojej kosmetyczce.
Dane techniczne:
Skład: olej z pestek czarnej porzeczki, olej z pestek granatu, olej słonecznikowy, kwas alfa-liponowy, witaminy C i E, lipoglicyna
Działanie: Serum
antyoksydacyjne to luksusowy olejek zawierający zespół witamin oraz
zimnotłoczone, nierafinowane oleje roślinne o wysokiej zawartości
cennych kwasów nienasyconych i substancji antyoksydacyjnych. Dostarcza
skórze substancji aktywnych, potrzebnych do zdrowego funkcjonowania
naskórka oraz związki o działaniu zapobiegającym starzeniu się skóry.
Substancje antyoksydacyjne obecne w zastosowanych olejach roślinnych
oraz witaminy E i Czapobiegają namnażaniu się wolnych rodników oraz
neutralizują je w naskórku.
Przeznaczenie: Serum
antyoksydacyjne polecane jest do stosowania na dzień. W upalne dni daje
uczucie komfortu, a jednocześnie chroni przed promieniami UV ( SPF 2-3)
i zanieczyszczonym miejskim powietrzem.
Serum antyoksydacyjne
polecane jest również po peelingach, zabiegach dermabrazji
oraz dermorollerach. Skóra po tych zabiegach jest bardziej wrażliwa i ma
zwiększoną zdolność wchłaniania substancji aktywnych. Najlepiej w tym
czasie stosować wysokiej jakości kosmetyki naturalne, które nie
zawierają konserwantów, barwników, kompozycji zapachowych. Takim
kosmetykiem jest Serum olejowe antyoksydacyjne Fitomed.
Właściwości: Serum antyoksydacyjne łatwo się rozprowadza, dobrze się wchłania i jest bardzo wydajne.
Sposób użycia: 1-2 krople serum rozprowadzić na czystej skórze do uzyskania cienkiej warstwy.
Skład INCI: Ribes
Nigrum Seed Oil, Punica Granatum Seed Oil, Helianthus Annuus
(Sunflower) Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Tetrahexyldecyl Ascorbate,
Alfa Liponic Acid, Capryloyl glycine, Rosmarinus Officinalis (Rosemary)
Leaf Extract
Moja opinia:
Z
początku miałam mieszane uczucia co do jego właściwości. Ale po
miesięcznym użytkowaniu mogę powiedzieć, że na własnej skórze
sprawdziłam, że nie wiele się jednak myliłam. Owszem mocno poprawiło się
nawilżenie skóry na twarzy albo lub i aż tyle. Żadnych innych efektów
nie zauważyłam. Może musiała bym stosować dłuższy okres, tylko nie wiem
czy warto. Choć skład ma niezły i raczej nic złego nie zdziała na mojej
twarzy postanowiłam kontynuować. Zobaczymy co z tego wyniknie. Co do
konsystencji to jest lejąca, przezroczysta, tłusta. Zapach nie wiem
czemu ale mi pachnie takim świeżym ogórkiem choć nie ma go w składzie.
Po nałożeniu pozostawia świecącą i tłustą powierzchnię jak to bywa przy
oleistych kosmetykach. Nie zbyt szybko się wchłania, dlatego lepiej
nakładać go na noc. Ale za to długo po nałożeniu czuć, że skóra jest
nawilżona.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz