Jak
się nie da, Jak się da wszystko. Dzieci się nudzą, zimno na dworze więc
mama-ciocia bierze 2 miski duże, foremki od masy piaskowej i przynosi
śnieg z balkonu.
Oczywiście
śnieg musiał być rozdzielony na równą połowę. Przez chwilę byli
oszołomieni śniegiem raczej zimnem od trzymania go w rękach, ale po
chwili już im to nie przeszkadzało. Frajda
na całego i nie mówię tylko o tych młodszych. Skoczyło się na zabawie w
wodzie gdy śnieg już się rozpuścił. Można podnosić figurki i budować
nie rozwala się od razu.
A oto efekty zabawy. Niestety mało zdjęć ale przy kolejnej możliwości pokażemy zoo ze śniegu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz