Pierwszy
raz robiłam i mąż powiedział, że w końcu coś mi wyszło bo gospodyni to
ze mnie h....jowa. Więc jak mąż mówi, że dobre to dzielę się z Wami
przepisem.
Zaczerpnięty z internetu ale zmodyfikowany na własne potrzeby, a raczej
na to co miałam akurat w domu. Smakuje jak lekko bananowy keks. Jest
wilgotny, trzeba poczekać z krojeniem do wystygnięcia. Sam smakuje
super, ale można podawać z dżemem, miodem, samym masełkiem, Na pewno
zagości u Nas na dłużej.
Składniki:
4 średnie banany,
1 łyżeczka cukru brązowego,
2 szklanki mąki jaglanej, a raczej kaszy jaglanej zmielonej na mąkę w młynku do kawy,
2 jajka,
1/3 szklanki oskubanych orzechów laskowych,
1/4 szklanki oskubanych pestek dyni,
1/2 szklanki rodzynków sułtańskich,
1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej,
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
1/2 łyżeczka soli,
3/4 łyżeczki cynamonu.
Przygotowanie:
1. Piekarnik nastawiany na 160 stopni.
2. Blaszkę keksówkę małą wykładamy papierem do pieczenia.
3. Bierzemy miskę i łączymy wszystkie sypkie składniki. Orzechy kroimy na mniejsze,
4. Dodajemy jajka, rozgniecione banany i mieszamy łyżką do połączenia się wszystkich składników.
5. Przekładamy masę (jest bardzo wilgotna, ale nie lejąca) do przygotowanej foremki.
6. Wstawiamy do rozgrzanego piekarnika na 55 minut.
7. Trzeba pilnować bo góra lubi się przypiekać.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz