Fajnie,
gdy nauka odbywa się poprzez zabawę. My tylko taką formę uznajemy. Nie
rozumiem ludzi, którzy na siłę próbują nauczyć dziecko czytać, w wieku 3
lat. A często się o tym czyta. Nie mamy zdolności plastycznych, ani
żadnych artystycznych. Dlatego fajnie, że można wydrukować gotowe karty. My swoje mamy z Wydawnictwa Omnibus.
Gdy
tylko widzimy, chęć u naszego syna na poznawanie literek. Wyciągamy
karty i się bawimy. Czasem kończy się to na 5 sekundach, a czasem na 30
minutach. Uwielbia obrazki z tych kart. Wymyślamy historyjki o literkach
i malujemy suchym pędzelkiem, lub zamkniętym długopisem po nich.
Układamy koło z nich i bawimy się, że w środku jest jezioro i łowimy
ryby. Tańczymy w środku, śpiewając piosenki lub mówiąc wierszyk o
Abecadle.
No i książeczki, które Maksiu uwielbia. Seria o Wojtusiu, która pozwoliła Nam oswoić się z wizytą u lekarza. Oraz o Wojtusiu niejadku. Widzieć i słyszeć pozwala zapoznać dzieci z niepełnosprawnością oraz o Filonku dla dzieci o cukrzycy.
Polecamy
Ulubione Maksia, to te poniżej.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz