Chyba wszyscy już słyszał choćby raz o takim Szumiącym Misiu od Whisbear.
Co prawda Magdę nie interesuje szumienie.
Ale do gryzienia idealne.
Leży i non stop go miętoli.
A jak nawija do niego, jak się posadzi go jej na brzuchu.
Chodź szumienie jej zbytnio nie interesuje.
To gdy się denerwuje i płacze, jak się włączy to jest chwila ciszy i szuka co to wydaje takie dźwięki.
Może za późno zaczęła go użytkować.
Ale jako pierwsza przytulanka idealne.
A tak obejmujemy podczas snu.
Myślę, że zostanie z nami na dłużej.
Więc jeśli szukasz prezentu dla maluszka, albo dla świeżo upieczonej mamy to polecam w 100 procentach.
Co do misia jest super mięciusieńki.
Można go przyciszyć lub podgłośnić.
Do tego długo przyciskając guzik włączy się opcja reagowania na płacz dziecka.
W łapkach znajdują się magnesy, dzięki którym łatwiej jest przyczepić misia n do łóżeczka.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz