
Dziś
synek zmusił Nas do wyjścia z domu w poszukiwaniu kaczek. A, że nie
było ich po jednej stronie jeziora musieliśmy wybrać się na około. 40
minut relaksu i zdążyliśmy
nawet na zachód słońca w ostatniej minucie co prawda. Ale Maksymilian
szczęśliwy bo znalazł 2 kaczki. Więc można powiedzieć, że szczęście
naszego syna jest naszym szczęściem.
Dziś fotorelacja ze spaceru przy jeziorze jemiołowksim.
Niestety jakość jest nie najlepsza.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz