A tak naprawdę, ta kategoria jest dla tych wszystkich, którzy potrzebują motywacji i wsparcia w zorganizowaniu swoich wydatków. U nas leci 6 tydzień, ale powiem szczerze, że o ile na początku to się pilnowaliśmy. Tak teraz znów się rozleniwiliśmy.
Nasze postanowienia:
- Raz w tygodniu wszystkie zakupy.
- Limit tygodniowy.
- Jeden dzień w tygodniu planowanie jadłospisu.
- Jeden dzień w tygodniu rozliczanie.
Zazwyczaj u Nas niedziela jest dniem Planowania i podsumowania.
A poniedziałek dniem zakupów i rozliczania.
Jest
to Nasz plan organizacji wydatków i po trochu uporządkowania swojego
życia. Nie mamy już prawie problemu, co dziś na obiad, co na kolację.
Nie tracimy czasu na codzienne zakupy, a przy tym pieniędzy. Bo wiadomo
jak one się kończą. Zawsze coś dodatkowego znajdzie się w koszyku.
Dlaczego w poniedziałek w naszym przypadku, w większych marketach
zaczynają się nowe promocje. U was może to być każdy dzień tygodnia.
W każdy PONIEDZIAŁEK
znajdziecie na nasze stronie oraz na Fb nasze tygodniowe menu na
obiady, mamy stałą gamę produktów, które spożywamy w co tydzień,
zmieniamy tylko pasztety, pasty itp. Codziennie będziemy na Fb czekali
na wasze poczynania, rozterki i te małe grzeszki. Liczymy, że co
najmniej 3 razy w tygodniu napiszecie, ze wydaliście 0 zł przez cały
dzień. My idziemy na całość i chcemy dojść do 6 razy 0 zł. Myślicie, że
to możliwe?
1 maja
w pierwszym wpisie znajdziecie nasze poprzednie rozliczenia z tych
udanych i mniej udanych tygodni. Będą zapisane w arkuszu kalkulacyjnym.
Myślę, że każdy jakiś na swoim komputerze ma i będzie mógł z nami go
prowadzić. Pomożemy jak używać podstawowych funkcji do sumowania całości
oraz poszczególnych grup produktów. Podpowiemy co się u Nas sprawdziło,
a nad czym musimy jeszcze popracować. Będziemy dzielić się z wami
przepisami.
Nie jesteśmy żadnymi specjalistami od finansów. Nie mamy w tym kierunku skończonych kursów. Rodzinka pod prąd
ma dość, marnowania jedzenia, marnowania czasu, marnowania pieniędzy i
marnowania życia na codzienne zakupy i te sprawy. Wolimy raz, a
porządnie.
Nasz budżet tygodniowy wynosi:
300 zł (na jedzenie, chemię i dziecko). Chcemy zejśc do 200. Nie
wliczamy rachunków i nagłych wydatków. Staramy się zaplanować tak
wydatki, żeby zostało choćby parę złotych na jakieś zachciewajki. Ktoś
może zadać sobie pytanie. Po co planować? Odpowiem tak: Po to aby,
Zorganizować Sobie Życie i być Panem i władcą swoich funduszy. Zdrowiej
się odzywiać.
Zachęcamy
studentów, rodziny, babcie, dziadków, ciocie, wujków, koleżanki,
kolegów, braci i siostry, przyjaciółki. Wszystkich, którzy chcą
oszczędzić na nową sukienkę, na wakacje, na dom, samochód i czego
jeszcze tylko sobie marzycie.
Kto chętny przyłączyć się do Nas?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz