
Nie koniecznie z wyboru musieliśmy znaleźć tańsze rozwiązanie co położyć na kanapki. Wędliny te lepsze są coraz droższe a poza tym nasz roczny synek by ich nie jadł z powodu ilości chemii znajdującej się w nich. Więc dosyć długo szukaliśmy innego rozwiązanie nieco tańsze i świetne rozwiązanie dla całej naszej trójki. Składniki na pasty są niedrogie, a do tego starczają na kilka dni, ale trzeba przestrzegać kilku zasad:
-przechowujemy max 5 dni w lodówce,
-powinna być lekko przykryta, żeby nie wyschła.
PASTA Z POŁÓWEK GROCHU:
CENA- ok. 4 zł
- 350 gram połówek grochu,
- 2 średnie cebule (to zależy czy ktoś lubi, żeby były mocno wyczuwalne),
- 1 duży ząbek czosnku
- przyprawy (sól morska, pieprz czarny mielony, papryka słodka, kurkuma, kminek opcjonalnie).
Płuczemy
połówki grochu pod bieżącą wodą. Wlewamy do garnka wodę i moczymy groch
przez noc (wystarczą 2 godziny jak ktoś potrzebuje szybciej). Należy
nalać wody tak około 5cm nad powierzchnię grochu jeżeli zostawiamy na
noc. Jeżeli na 2 godziny wystarczy 2cm. Rano odlewamy i wlewamy nową
wodę musi być jej sporo, żeby trochę zostało po ugotowaniu. Czas
gotowania około 35 minut, groch musi być miękki. Po ugotowaniu odlewamy
wodę do miski będzie potrzebna do blendowania żeby pasta nie była za
sucha. Obieramy cebulę i kroimy w talarki. Podsmażamy ją na patelni na
oleju tak, żeby zmiękłą. Pod koniec wrzucamy obrany czosnek
(przeciśnięty przez praskę, bądź drobno posiekany), tak na 30 sekund ,
żeby się nie przypalił. Jeżeli mamy blender ręczny wrzucamy wszystkie
składniki oprócz wody do niej i blendujemy. Gdy będzie za sucha dolewamy
wody, w której gotowaliśmy groch. Gdy mamy blender stojący wrzucamy
wszystkie składniki i wlewamy od razu wodę. Rozdzielamy to na 2 części
bo nie zblenduje dobrze wszystkiego na raz. Na koniec dosypujemy
przyprawy i mieszamy.
Życzymy smacznego:-)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz