grudnia 11, 2019

Realizacja naszego marzenia... płot

Realizacja naszego marzenia zaczyna się od postawienia ogrodzenia. Dużo walczyliśmy, dużo popełniliśmy błędów ale oto i jest jeszcze nie do końca, ale zaczyna kształtować się nasza

przestrzeń. Mamy już plan na zagospodarowanie naszego skrawka raju, ale jeszcze go nie zdradzimy. Wracając do stawiania płotu. Kupiliśmy słupki drewniane modrzewiowe. Sami je okorowaliśmy, no prawie sami. Nie było łatwo wiele krwi się polało, wiele drzazg na wyciągało. Nie mówiąc ile nerwów się na traciło a to był dopiero początek. Słupki okorowane pomalowaliśmy od dołu tam gdzie miały być schowane w ziemi i trochę nad jej powierzchnią izolacją do betonu. Zobaczymy jak się sprawdzi. To jak mamy przygotowane słupki to teraz czas na porobienie dziur i tu było chyba najwięcej pracy. Kupiliśmy świder i było by super nawet z korzeniami poradził sobie bez problemu, ale niestety kamienie a raczej ich wielkość i ilość nas przerosła. Zeszło nam przez to 3 razy dłużej bo trzeba było wywiercić prawie 80 dziur. A wyjmowanie kamieni większych niż otwór wywiercony było masakrycznie ciężko. Ręce i nogi odpadają zwłaszcza, gdy trzeba było wyjąć kamień na głębokości 90 cm. Gdyż do takiej głębokości założyliśmy osadzić słupki. Zasypaliśmy otwór piachem i na pewnej wysokości usztywniliśmy kamieniami. Mamy nadzieje, że postoją z 5 lat. No to teraz przechodzimy do najfajniejszej zabawy stawianie siatki i tu najwięcej błędów popełniliśmy. Ale na błędach człowiek się uczy więc i my tak robimy. A więc siatkę na końcowych kołkach zawiązaliśmy, przecięliśmy na środku i tak naciągaliśmy za pomocą złączek gripple oraz kleszczy do naciągania. No i jak zwykle im dalej idziemy tym siatka wygląda lepiej. teraz wiemy, ze mogliśmy zacząć od strony mniej widocznej. Bo są małe niedociągnięcia, zwłaszcza, że słupki nie są proste i równe. Ale jestem dumna z męża bo super poradził sobie sam z jej zakładaniem.
UWAGA DUŻO ZDJĘĆ!!!!
Czekają na swoją kolej do malowania już okorowane


Kolejna linia produkcyjna pożyczony koziołek i malujemy


Schną powoli, żeby nie popękały


Sznurek najlepszy do wyznaczenia linii do wstawiania kołków


No i mamy jeden bok z kołków stoi


Drugi bok i siatka czeka na swoją kolej


Rozkładamy siatkę 


Łączymy złączkami gripple na środku siatki


Zawinięte na skrajnych słupkach i przypięte skoblami


No i mamy pierwszy bok postawiony. Co prawda siatka była 2 razy zwijana i rozwijana i już się powyginała


Drugi bok i wjazd na działkę. Tu już poszło lepiej. Przecinamy i łączymy złączkami


I oto stoi cześć drugiego boku i wjazdu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © MY SIĘ W DOMU NIE NUDZIMY , Blogger