grudnia 31, 2019

Przyczepka rowerowa iGo Turbo Weehoo

Szukaliśmy rozwiązania, żebyśmy mogli jeździć wszyscy razem na długie wycieczki rowerowe.
Maksiu świetnie radzi sobie i potrafi zrobić wiele kilometrów na rowerze.
Jednak było mu ciężko i non stop nam marudził.
Więc musieliśmy szukać rozwiązania.
Pierwszy nietrafiony zakup nie zdał egzaminu.
Był to hol rowerowy Trail Angel.
Potem bardzo długo szukaliśmy innego rozwiązania, aż w końcu trafiliśmy na  
Weehoo igo turbo.


Moje przemyślenia:
Obawy były wielkie, bo jednak cena spora.
A poza tym mój rower, który najwięcej sprawiał problemów.
I jeszcze czy dam rade ciągnąć Maksia.
Jednak oprócz problemów technicznych z moim rowerem wszystko poszło bezproblemowo.
Nawet jazda z przyczepką, której się obawiałam, czy się nie przewrócę poszła jak na pierwszy raz bardzo dobrze.
I tak Maksiu może pedałować wspomagając mnie zwłaszcza pod górkę.
Naprawdę odczuwa się różnice, gdy on pedałuje, a gdy przestaje.
A gdy się zmęczy może sobie odpocząć po prostu przestając pedałować.

Co do spraw technicznych:
Musiałam odczepić bagażnik od swojego roweru (rama 17 cali i dość nisko osadzone siedzenie), żeby móc zamontować przyczepkę.
Za to ma dwie sakwy nad kołem w przyczepce wystarczą na jednodniowe wycieczki.
Montuje się ją metalową rurką do sztycy pod siedzeniem i ma ona lekki luz, który amortyzuje trochę, gdy jeździ się po dziurach.
Szybko można zdemontować bez dodatkowych narzędzi.
Gdy skręcamy przyczepka "łamie się za nami" co ułatwia np. zawracanie.
Dużo lepsze rozwiązanie, niż przyczepki dwukołowe.

Tu możecie kupić w promocyjnej cenie 1599 zł

Ja jestem zadowolona i nie mogę się doczekać kiedy znów powrócimy do wspólnych wycieczek.

A teraz nasze wycieczki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © MY SIĘ W DOMU NIE NUDZIMY , Blogger