Od
kilku tygodni nasza Testująca Rodzina jest szczęśliwym posiadaczem
wymarzonej odkąd pojawiło się Testujące Dziecko na świecie przyczepki 2
in 1 Nordic Cab. Od momentu gdy progi naszego domu przekroczył kurier z
wielkim kartonem byliśmy pod ogromnym wrażeniem. Choć jeszcze się
wahaliśmy czy aby na pewno podjęliśmy odpowiednią decyzję o zakupię tak
drogiego cacka (razem z dodatkową amortyzacją prawie 3000zł). Po
otworzeniu przesyłki zabraliśmy się za przewertowanie instrukcji
obsługi, która sprawiła nam wiele trudności, gdyż jest opisowa a nie
obrazkowa co ułatwiło by i nieco przyspieszyło składnie.
Wybraliśmy
opcję przyczepki rowerowej, której jeszcze ze względu na pogodę nie
mieliśmy okazji przetestować to na pewno opisze innym razem. Drugą opcją
jest wózek spacerowy, którym już raz wybraliśmy się na kilku
kilometrową przejażdżkę. Posiadamy jedne, skrętne 10 calowe koło z
przodu, co zapewnia niezłą zwrotność tak szerokiego cacka, ale jest
jeden minus tego kółka, gdyż nie jest ono zamontowane centralnie na
środku ściąga cały wózek w lewą stronę. Sprawdziłam faktycznie
mieści się w standardowych rozmiarów drzwiach mieszkania, choć jest
przyczepką dla dwójki dzieci. Nie wiem jak z wygodą przy 2 dzieci, ale
jednemu naszemu 6 miesięcznemu dziecku było bardzo wygodnie w
kombinezonie , śpiworze i kocu, w porównaniu do naszej gondoli w wózku. W
środku znajdują się dwie siateczkowe kieszonki na drobiazgi, aby się
nie walały podczas jazdy, są bardzo praktyczne po jednej kieszonce dla
każdego dziecka. Nasze Testujące Dziecko było zachwycone wielkimi
metkami w środku na temat bezpieczeństwa i to jedyna rzecz która go
zafascynowała w przyczepce. To co nas w 100% upewniło w podjęciu decyzji
o zakupie Nordic Cab było całkowicie rozkładane siedzenie do pozycji
leżącej. Można za pomocą pasów ustawić odpowiedni kąt nachylenia aby
dziecku było naprawdę wygodnie. Nie podoba mi się rozwiązanie przy opcji
siedzącego dziecka jak widać na dodanym zdjęciu gdyż można było obić
jakąś gąbką środek na nóżki, gdyż dziecku może nieźle poobijać sobie
stópki. Opcja wózka spacerowego dosłownie płynęła po śniegu nie czuć
było ciężaru ani szerokich gabarytów pojazdu. Choć był mróz musieliśmy
otworzyć wentylacje bo wszystkie folie zaparowały czyli jest bardzo
szczelny :-) Są małe niedociągnięcia, które nie są rażące w codziennym
użytkowaniu, ale za taka cenę oczekiwałabym bardziej starannego
wykończenia detali.
Testujący Tata nie może już się doczekać pierwszej przejażdżki rowerem z nowym nabytkiem.
Testująca Mama nie może się doczekać zaprosić na test Testującą Ciocię, aby sprawdzić reakcję na naszą nową furę.
Testujące Dziecko nie może się doczekać dorwać się do metki i oglądać widoki z każdej strony przez foliowe szybki.
Jeżeli
miała bym drugi raz podjąć decyzję o zakupie to nie wahała bym się,
gdyż mimo małych niedociągnięć jest idealnym rozwiązaniem dla aktywnych
rodziców.
Jeżeli masz dodatkowe pytania co do podanego modelu przyczepki służymy pomocą.
Przy
zamontowaniu dodatkowej amortyzacji wystaje śruba z koła a nie taki
ładny czarny przycisk można byłoby to inaczej rozwiązać.
Jak widać koło przednie jest z boku, co powoduje, że trzeba trzymać ręce na kierownicy, gdyż skręca w lewo.
Jak widać ma małe niedociągnięcia co do szwów, mam nadzieje, że przetrzyma lata.
A
tu opisane wyżej miejsce na nogi w pozycji półleżącej. Jest niestety
bardzo twarde i gdy dziecko nie ma butów na nodze trzeba podkładać jakiś
kocyk.

Pierwsza wycieczka Nordic Cab w wersji spacerowej

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz