grudnia 10, 2019

Plamy odwieczny wróg rodzica- Bioclarex


Chyba jak nikt nie lubimy plam. A może to plamy nie lubią Nas. Zawsze jest problem czym sprać i czy zjedzie, albo czym je ukryć w razie gdyby jednak nie puściły.

Wiadomo nasze koszule, bluzki, sukienki, spodnie zawsze na nie można użyć mocniejszych środków. Tylko co zrobić gdy chodzi o ubrania tych najmłodszych członków rodziny. Jako według wielu nasza "dziwna" rodzina staramy się unikać chemii gdzie tylko się da. Dlatego z chęcią podjęliśmy wyzwanie testowania naturalnego preparatu odplamiającegoAkurat nadarzyło się kilka okazji, gdyż nasz mały geniusz znalazł kredkę i postanowił w odpowiednio widocznym miejscu wyeksponować swój talent (a może jego brak:-P). Wylał herbatę z dzikiej róży akurat na jasną cześć dywanu. Jak by nie mógł na ciemną:-) Oraz nasz narożnik błagał już o spranie plam zalegających na nim już bardzo, bardzo długo. A może jeszcze raz bardzo długo.
 
Dane od producenta:
NazwaBioclarex

Wskazania:

Preparat przeznaczony do odplamiania i czyszczenia u osób wrażliwych na środki chemiczne oraz cierpiących z powodu alergii lub astmy. Całkowicie naturalny wyprodukowany z ekstraktu nasion warzyw i owoców, nie zawiera środków chemicznych, środków zapachowych, rozpuszczalników, fosforanów, barwników, substancji lotnych. Polecany do stosowania w otoczeniu małych dzieci i niemowląt. Produkt biodegradowalny, hypoalergiczny. Do stosowania na dywany, poszycia tapicerskie, odzież, pościel.
Działanie:
Preparat ogólnego przeznaczenia. Nadaje się na wszystkie zabrudzenia rozpuszczalne w wodzie. Charakteryzuje się silnym działaniem podobnie jak środki chemiczne. Jest nietoksyczny i całkowicie bezpieczny. Szczególnie polecany na plamy po produktach spożywczych, plamy z soków, herbaty, kawy, wina.
Opinia Testujące Rodziny:
Jak wspomnieliśmy trochę wyżej synek chciał pokazać Tacie, że ładnie trzyma kredkę w ręce i do tego potrafi stworzyć arcydzieło na krzesełku mamy. Jasna tapicerka, skóropodobna, nie gładka. Mama zabrała się za sprzątanie. Psiuk, Psiuk i co się okazało, że nie dość, że tapicerka czysta to jeszcze dużo jaśniejsza niż do tej pory. Próbowałam ją umyć "znanym" środkiem do naczyń. Nie było jednak takiego rezultatu jak po tym środku.
Ta nieszczęsna herbatka i do tego czerwona. Dobrze, że synek woli wodę zwłaszcza, że nie widać gdy się ją wyleje na dywanie, łóżku itp. Najlepiej wlewa się ją do nocnika z pozytywką, żeby grała. Serce poskoczyło do gardła, ale dzielnie zamilkłam, poprosiłam synka, żeby dął się mamie napić. Zmyłka, ale nie chciałam więcej szkód w mieszkaniu. Synek posłusznie podał picie. Mogłam się wiec zabrać za czyszczenie plamy. UFFF zeszła. Dobrze, że tata nie widział:-0
Kanapa narożna oczywiście zaschnięte plamy po obiadkach, deserkach, napojach i innego niewiadomego pochodzenia. A może i wiadomego tylko nikt nie chce się przyznać przez kogo one powstały. Żadne z nas nie miał ochoty się za nie zabrać. Może to przed strachem, że to będzie nasze daremne działanie. No i powiemy Wam tylko tyle.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © MY SIĘ W DOMU NIE NUDZIMY , Blogger