Od niedawna testujemy puzzle piankowe.
Do tej pory myślałam, że to tylko dla małych dzieci.
Ale znalazłam alternatywę i dla tych trochę starszych.
Maksikowi oczywiście najbardziej podoba się wyciskanie tych małych elementów.
Jest taki skupiony i cichy.
Jak nie moje dziecko.
Ale już wkładanie z powrotem do dużych elementów nie jest takie fajne.
Tworzy ciągle jakieś roboty.
Za to ja wymyśliłam, że kolor klocków idealnie pasuje, aby zbudować miasto nocą.
Bloki, domy, sklepy, latarnie.
I zabawa udana do białego rana.
PRZYKŁADOWE ZABAWY:
Oczywiście można budować i to ciągle coś nowego.
Jest naprawdę wiele możliwości rozbudowy. Maksik za każdym razem
budował coś innego. Czyli jakieś roboty. Ogranicza nas jedynie
wyobraźnia. A jak wiemy dzieci mają jej całkiem sporo.
Porządki-
wiemy, że dzieci za nimi nie przepadają. Ale gdy przerobimy je w super
zabawę. Od razu zmienią zdanie. My tworzymy wyspy, gdzie duże, małe,
długie klocki mieszkają każde na innej wyspie. Morze je wymieszało
(rozrzucamy po podłodze) i segregujemy według wzoru.
Układamy ulicę,
po której mogą jeździć samochody i tworzą się wielkie korki. Jak
wiadomo nasze drogi mają wiele dziur. Możemy umieścić je po jednej
stronie drogi, albo rozmieszać.
Wsypuje do pudełka wszystkie klocki. Przykrywam, żeby Maksik nie widział. Pokazuje klocek i musi po dotyku odnaleźć parę.
Budujemy bliźniaki. Dwa takie same roboty. Trochę muszę mu pomagać, ale stara się zbudować sam podobny do mojego przedmiot.
Układamy na podłodze wszystkie duże elementy. Łączymy je w jedną wielką planszę. Uzupełniamy malutkimi kwadracikami, żeby nie było dziur. Udajemy, że jest to ściana i musimy zakleić dziury, żeby myszki się nie dostały.
Był u nas złodziej.
Układamy na podłodze 4 elementy. Wychodzimy na spacer po powrocie
okazuje się, że odwiedził nas ktoś i zabrał jeden element. Musimy go
odnaleźć.
Zabawa, która budzi najwięcej emocji. Robimy kuleczki z papieru. Z puzzli układamy tarczę i musimy wycelować w środek z pewnwj odległości.
Układanie liter
z klocków. Super nauka przez zabwę. Piszę dużą literę na kartce minimum
A4 grubą kredką. Maksik musi z małych kwadracików ułożyć po śladzie.
Latający dywan. Musimy stworzyć z wszystkich klocków dywan, nie zostawiająć żadnej wolnej dziurki.
CO ĆWICZYMY POPRZEZ TAKIE ZABAWY:
- motorykę małą (czyli rączki),
- motorykę dużą (czyli nóżki),
- koordynację wzrokowo ruchową,
- zapamiętywanie,
- skupienie,
- pamięć,
- planowanie,
- percepcję,
- rozwój umiejętności przestrzennych.
Na stronie możecie zapoznać się z szerszą ofertą puzzli piankowych.
Zapraszamy na Fb, gdzie czeka na was zawsze ciekawa porcja nowych propozycji.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz