Powiem szczerze, że nie brałam go w ogóle pod uwagę.
Z Maksiem miałam elektryczny.
Ale brakowało mi tego podręcznego na wyjścia w plenerze.
Dlatego na działkę i nasze długie spacery wybrałam laktator ręczny.
I to był mój najlepszy wybór.
Miałam pewne obawy czy się sprawdzi.
Przyzwyczajona do elektrycznego bałam się, czy będzie mi się chciało machać ręką.
Jednak zaskoczyło mnie, że ma moc i szybko można odciągnąć pokarm.
Wiadomo
zależy to od szybkości pompowania, ale udaje mi się ściągnąć mleko i to
większą ilość, w krótszym czasie, niż moim starym elektrycznym.
Nie muszę się martwić czy jest prąd.
Mój wybór:
- padł na laktator ręczny Lakta Mila.
W skład zestawu wchodzi oczywiście laktator, zapasowy pojemnik na
pokarm, smoczek do butelki. Wystarczy odciągnąć pokarm za pomocą pompki i
doczepić smoczek do butelki. Nie trzeba przelewać do innych. No i
najważniejsze jest BPA Free.
Podsumowanie:
Nie
wiem, czy taki laktator zdał by u mnie egzamin przy codziennym użytku.
To znaczy przy takiej ilości ściagania pokarmu w ciągu doby. Chyba
jestem za leniwa i przyzwyczaiłam się do wygody elektrycznego. Jednak
gdyby nie ręczny, to nie mogła bym spędzać tyle czasu w terenie. Bo jest
on niezwykle praktyczny. Zajmuje mało miejsca i oczywiście jest dosyć
tani w porównaniu do elektrycznych. Ja jestem z niego bardzo zadowolona.
Laktator zakupić można w Simed
Na stronie znajdziecie nie tylko butelki, laktatory, smoczki, pojemniki na pokarm i wkładki laktacyjne ale również pieluszki wielorazowe, a także akcesoria potrzebne do pieluchowania wielorazowego.
Gorąco polecamy.Zapraszamy na Fb, gdzie czeka na was zawsze ciekawa porcja nowych propozycji.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz