Pierwsze
2 tygodnie po porodzie synek był grzeczny. Większość czasu przesypiał i
myślałam, że tak będzie zawsze. Niestety myliłam się. W około 3
tygodniu po przyjściu na świat naszego synka pojawił się ciągły płacz.
Nie pomagały suszarki, termofor, zmiana diety mojej, żadne domowe
sposoby. Nie chciałam podawać dziecku Espumisanu gdyż jego skład mnie
przeraził. Wybraliśmy się do pediatry, który polecił Delicol.
Zwiera
naturalny enzym, która ma za zadanie umożliwić hydrolizę laktozy z
mleka. Poszliśmy do apteki zakupić owy preparat i tu moje ogromne
zdziwienie. Cena 40 zł za 15 ml przy czym taka malutka buteleczka
starczała nam na 4 dni, gdyż podawało się kilka kropli w zależności od
wieku dziecka. Zaczęliśmy poszukiwania w internecie i tu nasze zdziwienie
gdyż znaleźliśmy za 17 zł. Spora różnica w cenie. Zamówiliśmy i
czekaliśmy na przesyłkę jak na zbawienie. Bo to się okazało nasz strzał w
dziesiątkę. Pomógł od razu no może na 3 dzień. Stosowaliśmy do momentu
gdy zauważyliśmy poprawę. Nastąpiła przed 3 miesiącem życia synka i
stopniowo zmniejszaliśmy ilość kropli. Piszę o tym, żeby pomóc mamom,
które jak ja mało nie osiwiały w czasie trwania ataku kolki u syna.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz