grudnia 12, 2019

Zegarki - jak moje dziecko stało się dorosłe

Rozmowa Maksika z tatą:
Tata: Kiedy będziesz w domu?
Maksik stały tekst: o 11 za godzinę.
Więc wpadłam na pomysł, żeby kupić zegarek dla syna. 


 Co prawda jeszcze nie zna cyferek. A tym bardziej godzin.
Ale myślę, że mając teraz zegarek, łatwiej będzie mu w przyszłości podczas nauki czasu.
Na razie chodzi i pyta się, która godziny. Albo wymyśla sam.
Nagle zrobił się taki dorosłyPrzecież ma zegarek tak jak jego tata.
Zapisujemy na karce godzinę i wieszamy na lodówce, żeby nie przegapić jakiegoś ważnego wydarzenia (zazwyczaj zajęcia plastyczne).
Dzięki temu wzrokowo uczy się cyfr i dodatkowo, że łącząc kilka liczb ze sobą powstanie nam konkretna godzina.
Gdy zbliża się czas wyjścia sprawdzamy czy cyfry na zegarku i na naszej karteczce są takie same.
To są dopiero początki naszej przygody z nauką cyfr.
Dlatego cieszę się, że tak wcześnie zaczynamy.
  
ps. Miałam dylemat, który zegarek wybrać. Czy z wyświetlaczem, czy tarczowy. Więc mamy dwa. :-) 
A oto nasze cudeńka:


 
 MINIONKI
 
 
 
  
Znaleźć można w DODOZABAWKI
W sklepie znajdziecie: ZABAWKI, ODZIEŻ, TEKSTYLIA, OBUWIE, AKCESORIA, MEBLE. Z resztą zajrzyjcie sami.
Gorąco polecamy.
Zapraszamy na Fb, gdzie czeka na was zawsze ciekawa porcja nowych propozycji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © MY SIĘ W DOMU NIE NUDZIMY , Blogger