Użytkuje
dosyć krótko ale bardzo intensywnie. Nie potrafię chodzić wolno. Zawsze
się wszędzie śpieszę. Wózek pomimo, że nie należy do wagi lekkiej jest
bardzo zwrotny. Nie trzeba używać siły do podbicia go przy krawężniku.
Syn ma już ponad 18 miesięcy i nie należy do wagi piórkowej. Wózek czyli
konstrukcja wraz z kołami i spacerówką waży około 10 kg plus mój syn
około 12 kg. Czyli łącznie 22 kg. Wciąganie wózka z dzieckiem torbą i
zakupami w koszu jest dosyć trudne,ale wykonalne. Na szczęście nie mam
problemu i mogę spokojnie zostawić na dole.
Specyfikacja wózka ze strony Producenta Camarelo
Wersja spacerowa:
- trwałe podparcie dla pleców dziecka;
- regulacja oparcia od siedzącej do całkowicie poziomej;
- regulowany podnóżek;
- możliwość zainstalowania gondoli „do siebie” oraz „od siebie”;
- pięciopunktowe pasy bezpieczeństwa z miękkimi paskami;
- duży daszek osłaniający przed słońcem;
- zdejmowana budka;
- demontowana barierka;
- waga konstrukcji- 4,9 kg;
- waga spacerówki- 4,3 kg;
- szerokość- 59 cm.
Spacerówka
Montowana
systemem ja mówię na to klik. Wkładamy w zatrzaski plastikowe
znajdujące się na ramie wózka. Łatwo i szybko się montuje i wymontowuje
naciskając przycisk z boku w plastiku ramy. Na pewno nikt nie będzie
miał z tym problemu. Nie buja się jak w innych wózkach, z którymi miałam
do czynienia. Sztywno trzyma się w ramie. A miałam z kilkoma u sióstr
oraz w pracy jako niania. Miało się w nich wrażenie, że zaraz przechyli
się do przodu albo tyłu.
Basy
bezpieczeństwa i tu mam problem bo lubię je zapinać bo każda stronę
osobno się zapina, ale nie można rozłączy i zapiąć tylko w kroku. Nie ma
problemu nawet przy ruchliwym dziecku. Sprawdzone przez naszego syna,
który zapiera się bo nie chce już siedzieć w wózku.
Spacerówka
ma zamontowaną wkładkę dla mniejszych dzieci choć mój półtorej roczny
maluch nadal się w nią mieści i jeszcze mu trochę posłuży. Jest grubsza i
miękka. Dzięki niej synek siedzi stabilnie w wózku i nie zsuwa się w
dół. Jako mama uważam, że jest mu po prostu cieplej w pupę bo jest to
kolejna warstwa materiału, a raczej i 2 warstwy.
Dla
starszego dziecka można wyjąć, żeby było więcej miejsca. Siedzisko
spacerówki jest miękkie w dotyku zrobiony jest system wentylacyjny, żeby
dziecko nie pociło się w lato i wygląda to tak.

Oparcie
jest wysokie i to naprawdę wysokie. Nawet wyrośnięty 3 latek siedział i
miał głowę nieco poniżej górnej krawędzi oparcia. Mam wrażenie, że
podnóżek jest krótki. Choć dla mojego syna jest jeszcze dobry w ubraniu i
butach zimowych z wyprostowanymi nogami i z wkładką. Więc może to tylko
takie wrażenie.
Z
boku ma guziki po obu stronach do opuszczenia podnóżka dla starszego
dziecka. Można schować wystająca część podnóżka na równi i wtedy nóżki
swobodnie wiszą w dół i mogą oprzeć się na podstawce zamontowanej w
ramie.
Barierka
jest fajna bo szybko można za pomocą malutkiego guzika odpiąć z jednej
strony i dziecko samo może wchodzić i wychodzić z wózka. A gdy nie
potrzebna można zupełnie ja wypiąć. Jest plastikowa obszyta na środku
skórzanym materiałem. Fajnie bo można szybko zetrzeć wymazane bułką
ślady. Jednak mam jedno ale jest nisko osadzona. Większe dziecko ma
mniej miejsca, żeby nogami ruszać. Oczywiście można zdjąć i po
problemie, ale skoro jest to powinna być wyżej. Na środku posiada
odpinany na napy metalowe zaczep zabezpieczający dziecko przed
zsunięciem.
Budka
jest ogromna przy położonym na płasko oparciu zakrywa cały wózek. Jest
wysoka co jest plusem przy większych dzieciach, szeroka co zapewnia
swobodę nawet w grubym kombinezonie i taka powinna być w każdym wózku.
Ma dodatkowy daszek chowany od słońca. Nie potrzebna jest żadna parasolka.
Zamek
na całej długości gdzie schowane jest przedłużenie budki o jeden pasek.
Na końcu klapka przykrywająca okienko z siatki, żeby móc zerkać do
maluszka gdy np. śpi. A także jako wentylacja w lato. Składa się ją
prosto bez przyciskana wystarczy ciągnąć za środek budki i się składa
sama. Na wierzchu brązowy kolor pod spodem biało szary jasny. Daszek
jest z ekoskóry i koloru beżowego. Przy zamku znajdują się napy
metalowe, żeby przypiąć pokrowiec na nóżki. Daszek można odpiąć suwakiem
od siedziska.
Pokrowiec
jest duży. Przydało by się żeby miał jakieś rzepy do mocowania do
stelażu na dole bo jest luźno. Co prawda wiatr nie podwiewa.
Oparcie
jest opuszczane za pomocą takiego uchwytu plastikowego. Należy go lekko
pociągnąć i opuścić na odpowiedni poziom. A jest ich 4 od zupełnie
siedzącej do zupełnie płaskiej.
A
tak się prezentuje prawie 3 latka i 19 miesięcznika. Dokładnie widać,
że siedzenie jest wysokie i szerokie. Wystarczy do końca przygody z
wózkiem.
Dziecko
siedzi wysoko. Dzięki czemu osoba prowadząca wózek nie musi się schylać
aby wsadzić lub wyjąć dziecko i do tego synek zadowolony bo widzi
więcej niż w poprzednim wózku. Oczywiście można zamontować przodem i
tyłem do kierunku jazdy. Nie musimy mówić jakie płyną z tego korzyści.
Wie to każdy rodzic, którego dziecko jest ciekawe świata. Pomimo wysoko
umiejscowionego siedziska dziecko nie ma problemu po rozpięciu barierki,
żeby samo wsiadło lub wysiadło z niego. Młodszemu pomocny będzie
podnóżek aby wspiąć się do góry. A jaka super zabawa przy tym.













Brak komentarzy:
Prześlij komentarz