Jeśli czytasz ten wpis to znaczy, że:
1. Nie masz pomysłu na zabawę (spokojnie ja tez często nie mam)...
2. Nie masz siły na zabawę (spokojnie ja tez często nie mam).
3. Masz aktywnego malucha (tak jak my).
4. Z ciekawości co tam oni wypisują.
5. Wszystkie wymienione powyżej.
Co potrzebujesz
1. Mąka ziemniaczana.2. Olej roślinny płynny
3. Miska wyższa.
- Opcjonalnie foremki do piasku, łyżeczki, talerzyki itp.
Co trzeba zrobić:
Wsypujemy
1/2 kg mąki ziemniaczanej do miski i wlewam 1/3 szklanki oleju (ja
użyłam rzepakowego). No i zaczynamy zabawę. Mieszamy te 2 składniki,
które utworzą taki, ala piasek, z którego można lepić babki, ciasta itp.
Kiedy wiemy, że masa gotowa.
A
no robimy babkę jak wychodzi z foremki to jest już dobrze. Jeżeli za
sypka dolewamy olej, jeżeli za bardzo kleista dodajemy mąkę.
NO I DO DZIEŁA
UWAGA!!!
Drastyczna zabawa dlatego, że miejsce po zabawie wygląda jak miejsce zbrodni kucharza. Niesie szkody bo wszystko do mycia i prania chodzi o małego artystę.
Najlepiej wsadzić do wanny (żart), ale może i najlepszy pomysł.
Na prawdę polecam na podłodze w kuchnie (mój błąd, ja na stole w pokoju). Syn zajął się sam nie musiałam mu mówić co ma robić. Można dać samochody, zwierzątka, co tylko ci wpadnie pod rękę.
Mój aktywny 2 i pół latek siedział 1 godzinę i 15 minut i SAM SIĘ BAWIŁ. PO PROSTU JAK BY GO NIE BYŁO.
A oto fotorelacja.
Pewnie pomyślisz, no tak godzina dla siebie i druga godzina sprzątania. Wychodzi na zero. Mi zajęło to 5 minut.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz